Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Warning: getimagesize(edc_media/Widget/Item-0454/File1/Banerwk-tsw2019-tos-1270x.jpg) [function.getimagesize]: failed to open stream: No such file or directory in /home/users/sadownictwo/public_html/edc_engine/Widget/DVO.php on line 20

Warning: getimagesize(edc_media/Widget/Item-0454/File1/Banerwk-tsw2019-tos-1270x.jpg) [function.getimagesize]: failed to open stream: No such file or directory in /home/users/sadownictwo/public_html/edc_engine/Widget/DVO.php on line 6
EKONOMIKA SADOWNICTWA: pozostałe tematy ekonomiczne

Kontraktacje ... pod rozwagę.

Guzik
dołączył: 02.05.2007 17:46 wiadomości: 151
#56591
10.07.2018 18:23
Guzik

Ostatnio dużo dyskutujemy o sytuacji i przewadze zakładów przetwórczych i w związku z tym żenującymi cenami.

Często pada argument kontraktacji...

Chciałbym zauważyć, że kontraktacje czy umowy wieloletnie w obecnej sytuacji nic nie zmienią. Rynek jest rozregulowany, w obiegu jest dużo pośredników itd., towaru za dużo.

Jak rozdzielić kontrakty np:na 100t jeśli mamy 300 producentów i każdy produkuje różne ilości, a łacznie to wielokrotność popytu??

Uważam, że wszelkie zakupy owoców miękkich powinny być w formie ofert czy przetargów. Np: duża firma ogłasza przetarg na dostarczenie X ton surowca np:porzeczki do mrożenia czy truskawki odszypułkowanej itd.. (np.w lutym). Następnie producenci czy pośrednicy składają oferty ilościowe z proponowaną ceną. (rolnicy podając powierzchnię uprawy w gospodarstwie).Firma bierze od najniższej zaoferowanej ceny "w górę" aż osiągnie limit.Jeśli podpisałeś umowę i wypadł przymrozek to firma ma prawo do towaru z zadeklarowanego areału po ustalonej cenie-trudno. Jeśli trafi się nadzwyczajny urodzaj firma odbierze maksymalnie nadwyżkę w wys.10% kontraktu.

cytuj
Guzik
dołączył: 02.05.2007 17:46 wiadomości: 151
#56592
10.07.2018 18:25
Guzik

Takie rozwiązanie sprawi, że będzie konkurencja między producentami, a jednocześnie między nami, a naszymi kolegami sadownikami z innych krajów. Oferta zbyt niska da mały zarobek, za wysoka spowoduje niezmieszczenie w limicie. Producent będzie określał na ile wycenia swoją pracę, zakład będzie miał realne oferty i pozbawiony będzie ryzyka pogodowego. Jak będą przymrozki to firma będzie miała mało towaru, ale tanio więc zarobi. Jak będzie klęska urodzaju to firma zrobi maks. 10% zapasów, a to nie zaburzy zapotrzebowania w roku następnym.

Koszty produkcji każdy ma inne, ale tylko takie rozwiązanie jest moim zdaniem w stanie zapewnić rozwój gospodarstw, które potrafią produkować dobrze, dużo i tanio... a niestety tylko to jest warunkiem by wytrzymać konkurencję z innymi krajami-łącznie z UA.

Dodatkowo takie rozwiązanie skłoniło by nas do organizowania się. Tworzenia grup producenckich itd....

cytuj
Guzik
dołączył: 02.05.2007 17:46 wiadomości: 151
#56593
10.07.2018 18:30
Guzik

W takie pośrednictwo można by zaangażować arimr, ma do tego wystarczająco dużo informacji.

W pierwszych latach faworyzowało by to producentów z gotowymi nasadzeniami itd... ale moim zdaniem to zaleta i droga do stabilizacji rynku. 

Druga sprawa jeśli ktoś będzie chciał produkować porzeczki za np: 0.3 zł a ja z ofertą np: 1,2 nie za załapię się w limicie to trudno znaczy trzeba szukać szczęścia w innej branży. 

Oczywiście w umowie kopia ewidencji.

cytuj
Green25
dołączył: 19.04.2015 20:49 wiadomości: 512
#56600
10.07.2018 20:36
Green25

Chyba jest to również niedoskonałe rozwiązanie bo w przypadku gdy większość producentów  złoży ofertę  60 groszy  za kg  a  np ktoś  1 zł  to zwyczajnie  wypadnie  z gry czyli zostanie z towarem na krzakach...a uwierz mi  że w przypadku tego typu rozwiązania jakie przedstawiłeś    dopiero  wtedy zacznie się piękna  rywalizacja między producentami  " kto da mniej" . 

cytuj
Guzik
dołączył: 02.05.2007 17:46 wiadomości: 151
#56601
10.07.2018 21:04
Guzik

Lepiej wiedzieć,  że nie sprzedam towaru w kwietniu niż tak jak teraz w lipcu :).

Licytacja kto da mniej to zdrowa rywalizacja oparta na kosztach i chciwości ;). Zakładając nadpodaż w wysokości 30% nie sądzę by ktoś był co roku na tyle uparty by tak dołować cenę :) tym bardziej, że np:sąsiad załapałby się z ceną 1zł

ale....

Jeśli ktoś jest w stanie produkować i sprzedawać za 0.30zł każdego romu to znaczy, że trzeba mu zrobić miejsce i tyle, ale to też bym chciał wiedzieć... trwać w tym bagnie czy szukać miejsca w innej produkcji. Dziś każdy zaciska zęby i po cichu liczy, że ten rok przełamie trend ale niestety tak nie będzie.

Ja patrzę przez pryzmat normalności i stabilizacji, a niestety jest nas zbyt wielu i produkujemy zbyt dużo-jakoś musimy rywalizować, a w owocach przemysłowych jakość nie jest jakimś ekstremalnie trudnym celem. Taka rywalizacja była by jednocześnie ochroną przed importem i przenoszeniem produkcji do innych krajów bo zakłady miały by surowiec po rozsądnych cenach. 

cytuj
haulin11
dołączył: 24.11.2013 15:02 wiadomości: 58
#56603
10.07.2018 21:23
haulin11

Jak dla mnie ten pomysł odpada ktoś bedzie dawal cene np za porzeczkę 30gr w przetargu bo ma 6000zł raty kredytu to żeby mu komornik interesu nie zwinął to nawet za 10gr odda, w ogoóle ceny 30gr za porzeczkę czy np.1.0 za wiśnie to to samo nie opłacalne jeśli nie zamknięmy granic na towar z UA itp lub bardzo wysokie cła to bedzie samo, sprowadzany bedzie towar przez osoby które nawet nie mają gospodarstw aby tylko zrobić kasę tak jak to się ma teraz tiry z węgier,ukrainy,rumuni.

cytuj
MrDelan
dołączył: 11.04.2010 13:27 wiadomości: 294
#56606
10.07.2018 21:34
MrDelan
Guzik, 2018-07-10 21:04, napisał:

Lepiej wiedzieć,  że nie sprzedam towaru w kwietniu niż tak jak teraz w lipcu :).

Licytacja kto da mniej to zdrowa rywalizacja oparta na kosztach i chciwości ;). Zakładając nadpodaż w wysokości 30% nie sądzę by ktoś był co roku na tyle uparty by tak dołować cenę :) tym bardziej, że np:sąsiad załapałby się z ceną 1zł

ale....

Jeśli ktoś jest w stanie produkować i sprzedawać za 0.30zł każdego romu to znaczy, że trzeba mu zrobić miejsce i tyle, ale to też bym chciał wiedzieć... trwać w tym bagnie czy szukać miejsca w innej produkcji. Dziś każdy zaciska zęby i po cichu liczy, że ten rok przełamie trend ale niestety tak nie będzie.

Ja patrzę przez pryzmat normalności i stabilizacji, a niestety jest nas zbyt wielu i produkujemy zbyt dużo-jakoś musimy rywalizować, a w owocach przemysłowych jakość nie jest jakimś ekstremalnie trudnym celem. Taka rywalizacja była by jednocześnie ochroną przed importem i przenoszeniem produkcji do innych krajów bo zakłady miały by surowiec po rozsądnych cenach. 

Kolego Guzik twój pomysł jest guzik wart. Ja to widze tak jak firma potrzebuje 100ton surowca a produkujemy 130ton wszyscy. to procentowo tak kotraktujemy zeby to sie opłaciło a nadwyżka zostaje w zapasie na lata nieurodzajne ewentualnie te reszte moze ktos sobie sprzedac za te 30gr jak pożeczke bo to i tak za darmo prawie.

Przykład 1ha malin wydajność 15ton firma kontraktuje 7,5 tony po cenie 5zł  pozostałe owoce jak bedzie miała chęć weżmie po 1,5zł,

jak ktoś ma 2 ha malin bedzie miał 15 ton zakontraktowanych. 

cytuj
Guzik
dołączył: 02.05.2007 17:46 wiadomości: 151
#56607
10.07.2018 21:57
Guzik

MrDelan

Przy takim kontraktowaniu nikt nie będzie zainteresowany towarem z Polski. Bo taniej ich wyjdzie kupić na Ukrainie, Serbii czy gdziekolwiek. Tylko odwrócenie ról z propozycją ceny  ma możliwość unormować rynek i nie przenieść zakładów w inne rejony świata. Musimy produkować tanio jeśli chcemy być znaczącym producentem owoców dla całego świata bo inaczej ktoś nas zastąpi :/

Musisz zdawać sobie sprawę, że nasze wewnętrzne spożycie owoców w porównaniu do produkcji to kropla w morzu. Wyjścia są dwa eksportować , czyli być konkurencyjnym cenowo lub nakazać społeczeństwu zjadać.... worek ziemniaków i skrzynkę jabłek dziennie :) a między tym wypijać wiadro soku z czarnej porzeczki itd .

Kompromis między producentami, a zakładami to ustępstwa po obu stronach i zapewnienje funkcjonowania jednym i drugim. :)

cytuj
MrDelan
dołączył: 11.04.2010 13:27 wiadomości: 294
#56629
11.07.2018 10:41
MrDelan
Guzik, 2018-07-10 21:57, napisał:

MrDelan

Przy takim kontraktowaniu nikt nie będzie zainteresowany towarem z Polski. Bo taniej ich wyjdzie kupić na Ukrainie, Serbii czy gdziekolwiek. Tylko odwrócenie ról z propozycją ceny  ma możliwość unormować rynek i nie przenieść zakładów w inne rejony świata. Musimy produkować tanio jeśli chcemy być znaczącym producentem owoców dla całego świata bo inaczej ktoś nas zastąpi :/

Musisz zdawać sobie sprawę, że nasze wewnętrzne spożycie owoców w porównaniu do produkcji to kropla w morzu. Wyjścia są dwa eksportować , czyli być konkurencyjnym cenowo lub nakazać społeczeństwu zjadać.... worek ziemniaków i skrzynkę jabłek dziennie :) a między tym wypijać wiadro soku z czarnej porzeczki itd .

Kompromis między producentami, a zakładami to ustępstwa po obu stronach i zapewnienje funkcjonowania jednym i drugim. :)

przy moim pomysle  niebedzie nadprodukcji  bo o 50% spadnie ilość. skoro mamy produkowac tanio to po co kontraktowac  niech zostanie tak jak jest taniej sie nie da a w latach kleskowych typu mróz kazdy zarobi tak jak przy mojej kontraktacji a zakłady nawet w latach kiepskich i tak zarobia oni jeszcze nigdy nie stracili

cytuj
Guzik
dołączył: 02.05.2007 17:46 wiadomości: 151
#56641
11.07.2018 15:02
Guzik

Nie patrzysz globalnie. 

Jeśli w Polsce koszt kg owoców będzie wynosił 2x , a w innym kraju 1x plus tani transport to skończy się tym, że zostaniemy wyparci z rynku globalnego. Tak się nie da funkcjonować by zjeść ciastko i mieć ciastko. 

Oczekiwania ceny np. na czarną 2 zł jest nieuzasadnione. Dziś odmiany są dużo bardziej plenne niż kiedyś, a jednocześnie powszechniejsza mechanizacja uprawy. Gdyby ktoś kontraktował czarną po 2zł to nic innego by w Polsce nie było :). Choć cena poniżej 80gr również jest przegięciem. Myślę, że za cenę  1-1,2zł znalozło by się wielu chcących by ten owoc uprawiać- stabilnie.

Wszelkie działania i nasze oczekiwania powinny wspierać unormowanie sytuacji i wygładzanie cykli i wachań cenowych, bo te odbijają się długimi latami i.... najczęściej sadownikom. Stała rentowność i pewność zbytu daje podstawy do stabilnego rozwoju goslodarstw, a jednocześnie musimy sobie poradzić z oddechem konkurencji z powstających zagłebi sadowniczych na plecach i musimy brać pod uwagę, że rynek jest globalny.

Ważne by wyeliminować patologię, że zakłady kupują towar gdzieś na świecie drożej niż oferują nam.

cytuj
RafalSTW
dołączył: 12.08.2007 20:09 wiadomości: 22
#56649
11.07.2018 16:58
RafalSTW

Ja już jestem w takiej grupo-spółdzielni i jakoś miło nie jest. Same machloje, towar oddaje ten co ma skup, następni w kolejce są ludzie którzy zatrudnią go do zbioru ( tak jest w przypadku wisni ). Skup skupowi też nie równy..... Jeżeli ktoś ma ochotę dołączyć to info na priv :)

cytuj
cojest
dołączył: 13.05.2018 22:28 wiadomości: 37
#56659
11.07.2018 21:03
cojest

głupi chłop myśli aby więcej towaru a tu odwrotnie trzeba robić jak kiedyś Anglicy herbatka bostońska pul towaru w morzu utopili  a za resztę zapłacili  godnom cenę historia uczy  

cytuj
MrDelan
dołączył: 11.04.2010 13:27 wiadomości: 294
#56661
11.07.2018 21:42
MrDelan
cojest, 2018-07-11 21:03, napisał:

głupi chłop myśli aby więcej towaru a tu odwrotnie trzeba robić jak kiedyś Anglicy herbatka bostońska pul towaru w morzu utopili  a za resztę zapłacili  godnom cenę historia uczy  

własnie cały czas do tego dąże żeby aby z połowy powierzchni zakontraktowac za godne pieniądze i kazdemu by starczyło a jak kto chce niech utrzymuje całą powierzchnie w latach nieurodzajnych bedzie jak znalazł. 

guzik nie znam tematu porzeczki co i za ile tam sie opłaca, znam temat jabłka i mysle że jak co roku były by ceny

0,25zł przemysł 

0,6 -0,7zł w skrzynie na jesieni ( w zależnosci od odmian)

1zł - zwykła chłodnia, przechowalnia (przechowalnia Idaret)

1,2-1,4zł kontrola ( w zależnosci od odmian)

to powinno każdemu wystarczyc spokojnie na wygodne życie, pseudo sady  towarowe z których ludzie maja sam przemysł tez by sie szybko skonczyły

cytuj
cojest
dołączył: 13.05.2018 22:28 wiadomości: 37
#56663
11.07.2018 22:02
cojest

Dlatego tak jest ze wszystkim bo gospodarze słuchają  aby więcej z hektara   a tu odwrotnie  mało z hektara mniej pracy a większa cena  poco 90 ton z hektara jabłek jak można 20 ton cena wtedy na pewno będzie tylko firmy nawozowe trochę zbiednieją  i doradcy nawozowi tez 

cytuj
tomaszw
dołączył: 12.08.2008 09:05 wiadomości: 671
#56667
12.07.2018 00:22
tomaszw

Nie tak powinna wyglądać kontraktacja. Rynek europejski to "jedno podwórko". +/- wiadomo ile wynosi konsumpcja wewnętrzna, ile import, ile eksport. Na poziomie europejskim określamy zapotrzebowanie na owoce danego gatunku. To bruksela powinna wyznaczyć limit produkcyjny. Zapotrzebowanie europejskie dzielimy na limity produkcyjne obowiązujące w danym państwie. I tak Polska dostaje np. limit produkcyjny maliny 100 tyś. ton. ustalamy cenę maliny w limicie np. 6 zł. Limit rozdzielamy na producentów, podobnie jak kiedyś były kwoty mleczne. Co poza limitem, producent je sam, lub w razie chęci kupna przez zakład sprzedaje lub nie po zaproponowanej dowolnej cenie. Jeżeli w europie nie wyprodukowano tyle owoców to wówczas pozostaje import. Masz limit 50 ton maliny, to tyle ha sadzisz i dbasz o plantację aby wyprodukować 50t, a nie aby hektar więcej, bo pazerność co niektórych nie zna granic. Jest dobra cena to jak kur   nie dosadzić, trzeba sadzić. Wchodzisz na rynek to najpierw musisz dostać limit produkcyjny.  Gdy będzie wolna amerykanka to niestety takie zagrywki będą. Osobiście uważam, że to polityka nie ekonomia! Inna sprawa, że powinny obowiazywać delifinicje i normy dla gotowych produktów z owoców. Kupujemy dżem, a tam 20-30% owoców, reszta uj wie co, podobnie z sokiem z Herbapolu, o nazwie "malina" o zawartości 0,48% ekstraktu 65% z malin, czyli ok. 0,3% to sok malinowy reszta uj wie co, ale nazywa się malina. 

cytuj
Guzik
dołączył: 02.05.2007 17:46 wiadomości: 151
#56668
12.07.2018 06:33
Guzik

Jak chcecie rozdzielić limity?? 

Porzeczki potrzeba 100tys ton. Produkujemy 200. Komu zabrać? Komu ograniczyć? Co posadzić na zwolnionych gruntach jeśli na wszystko limity? 

Jak zabezpieczyć się przed owocami z UA, Mołdawii itd??

Przecież podnosząc cenę przez limit zachęcamy do zakupów poza Polską i zakładania nasadzeń w innych krajach- które kiedyś być może znajdą się w UE.

Gdzie wolny rynek itd??? 

Przecież wiele przedsiębiorstw działa na zasadzie przetargów i...funkcjonują.

cytuj
cojest
dołączył: 13.05.2018 22:28 wiadomości: 37
#56677
12.07.2018 09:54
cojest

Co posadzić las niemcy  chcą puszczy w Polsce wink

cytuj
jurol
dołączył: 13.02.2015 17:01 wiadomości: 113
#56788
15.07.2018 19:49
jurol

Prosty przepis na uregulowanie sytuacji to nie kontraktacja tylko ustalenie ceny minimalnej na surowiec na poziomie kosztów jego zebrania kto zaproponuje mniej

zabierac koncesję na działalnosć gospodarczą.Wyzysk jest przez eurokratów elminowany patrz transport drogowy,czas najwyższy zrobić to samo w rolnictwie.

cytuj

Warning: getimagesize(edc_media/Widget/Item-0366/File1/2018-scompl-300-250-reklamy.gif) [function.getimagesize]: failed to open stream: No such file or directory in /home/users/sadownictwo/public_html/edc_engine/Widget/DVO.php on line 20

Warning: getimagesize(edc_media/Widget/Item-0366/File1/2018-scompl-300-250-reklamy.gif) [function.getimagesize]: failed to open stream: No such file or directory in /home/users/sadownictwo/public_html/edc_engine/Widget/DVO.php on line 6

Ostatnio na forum

instagram